sobota, 20 lipca 2013

Szybki prezent


Gdy natłok spraw powoduje, że nagle zapominasz o urodzinach bliskiej Przyjaciółki, jeden telefon od innej Przyjaciółki sprowadza Cię na ziemię i stwierdzasz, że nie masz co "tej pierwszej" podarować - bo sklepy już zamknięte, bo byle czego nie lubisz dawać, bo badziewia Ona nie lubi.

Wyciągasz maszynę i szyjesz coś - co wiesz, że jej się spodoba :)

Potem wsiadasz w auto, pędzisz 25 km by zrobić Jej niespodziankę, pukasz do drzwi   .... i  nagle okazuje się , że Ty jesteś , ale prezent spakowany został w domu  :)
Tak też się zdarza :)

Ale sam fakt, że się pamięta - jest ważny.
Prezent zaś podałam  dzień później - przez jej Męża







woreczek: 100% len i lawenda  z plantacji

poduszki: bawełna CATH KIDSTON

7 komentarzy:

  1. Witaj. Ślicznie u Ciebie ;)
    Poduszki i torebki powaliły mnie na kolana. I pomysł na prezent też superancki.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. prezent oryginalny i zrobiony własnymi łapkami, na pewno się spodobał :) a poduszki są cudne, pozdrawiam i zyczę milego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  3. Może i szybki ale wyjątkowy! Jest bardzo ładny i na pewno ucieszył:)

    OdpowiedzUsuń
  4. takie prezenty handmade są zawsze najlepsze :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto było czekać! Woreczek urzeka :)

    OdpowiedzUsuń