poniedziałek, 13 maja 2013

Recyklingowy fartuszek


Witajcie po dłuższej przerwie, nie oznacza ona jednak przerwy w szyciu.
Nazbierało mi się mnóstwo prac do pokazania i teraz nie pozostaje nic innego jak je "obfocić" i wrzucić tutaj :)

Ostatnio bardzo dużo szyje do swojego domku, sprawia mi to niebywałą radość, zwłaszcza jeśli udaje mi się dorwać w second handzie kawał tkaniny i zaledwie poprzez kilka przeróbek stworzyć coś fajnego.
Tak było z tym właśnie fartuszkiem. 

Kupiłam WIELKĄ lnianą spódnicę w kolorze śmietanowym i uszyłam właśnie taki słodki fartuszek z falbanką. Aby nadać mu smaczku ozdobiłam go tkaninką Cath Kidston. 
A jak wiecie tekstylia kuchenne są mi bardzo bliskie to mam kolejny nowy fartuszek do swojej kuchni. 
Tych nigdy za wiele :)

Miłego dzionka








16 komentarzy:

  1. Sliczny!As szkoda brudzic w kuchni:)Mileto tygodnia

    OdpowiedzUsuń
  2. w takim fartuszku to i zkuchni by się chiało wyjsc :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ni to fartuch, ni sukienka. Śliczne, miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny!!! :) Zazdroszczę umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ach jaki on śliczny:))))))))))) Przy okazji zapraszam na wiosenny konkurs u siebie:)
    miłego tygodnia Mili:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny!!! U mnie wiszą już 4 i każdy kolejny jest nowym ulubionym a starego szkoda się pozbywać. No ale jak to mówią - od przybytku głowa nie boli:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudny. Kokarda mnie urzekła!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękny....po prostu rewelacja...nigdy bym nie wpadła na pomysł przerobienia spódnicy.... wszyszło zjawiskowo ;)
    buziaczki Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny, aż skoda używać.

    OdpowiedzUsuń
  10. ale słodki , zdolniacha z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mili w fartuszku się zakochałam.......

    OdpowiedzUsuń