sobota, 12 stycznia 2013

Orkiestrowy skrzacik


Witajcie Kochani w nowym roku !!!

Przepraszam że tak poźno z Wami się witam, ale trochę chorowałam - hmmmm 2 tygodnie w sumie.
Nawet nudą zawiało w styczniu na moim drugim blogu - DOMILKOWYM DOMKU. 
Choroba może sprawić, że naprawdę człowiekowi nic się nie chce.
Ale już powoli wszystko wraca do normy.

A ponieważ jutro zagra znów wielka orkiestra , postanowiłam na moją "wioskową" licytację skończyć pewnego skrzata, a dokładnie uszyć mu kubraczek by nagi nie paradował i nie straszył swym bladym "ciałem".





Zaś ten golas (wcześniej można go było zobaczyć o TU ) dalej nie ma kubraka, ale wiosna idzie więc może w coś bardziej wiosennego go przyodziać. Jak myślicie?


8 komentarzy:

  1. A wiec lepiej sie czujesz jak sie odezwalas a to bardzo dobrze :) Taki czas teraz ,ze wiekszosc osob choruje i ta pogoda w kratke co psuje nastroj. Sliczny skrzacik :) A golasa ubralabym w jakies mile sloneczne kolorki :) Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny skrzacik :)Ślę ciepłe pozdrowienia z uśmiechem serca i nutką zimowego słoneczka.Pięknych chwil życzę!
    *
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. A może tak jakieś kolorowe ogrodniczki dla nowego skrzata ?
    Dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  4. w zielone portki w grochy i żóltą bluzeczkę u krateczkę :) jak szaleć to szaleć :)
    a orkiestrowy jest słodki

    OdpowiedzUsuń
  5. Skrzat ubrany swietnie...(kurcze ty nawet chora dzialasz)..drugi masz racje ubierz go raczej wiosennie (moze przyciagnie nam to szybciej slonce ?)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. ja bym go ubrała w kolorowe kwieciste ogrodniczki lub marynarski styl

    OdpowiedzUsuń
  7. oczu też nie ma to chyba mu golizna nie przeszkadza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hihi dobzre to Joasiu podsumowałaś.
    Ale czas najwyzszy sprawić temu elegantowi jakiś frak, bo zbyt długo już bez kubraka chodzi :)
    Stawiam chyba na kolory lata :)

    OdpowiedzUsuń