wtorek, 13 listopada 2012

Lawendowe zapachy - cz. I


No dobra ,
przyznaję się uwielbiam szyć, jednak nic mnie tak mocno nie wciąga jak szycie tych zawieszek, kwiatków, saszetek wypełnionych prawdziwym lawendowym suszem.
W mojej szafie, na moich półkach, nawet w torebkach, których aktualnie nie noszę jest ich mnóstwo, eleganckie jak i te mniej strojne, bo wciąż czekające na kubraczki.



Uszyłam ich tyle, że chyba muszę podzielić na 2 części, bo zanudziłabym Was zdjęciami.

Miłego oglądania  :) :) :)













19 komentarzy:

  1. Są cudne, zwłaszcza w tych koronkowych ubrankach. Mnie też kręcą te zawieszki, tylko lawendowy susz się mi już skończył, wię upycham pocięte łodyżki. One też pachną:-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany ale piękne! Pierwsza seria bardzo elegancka, druga country, trzecia old times a ostatnia może być romantic:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Saszetki śliczniusie !!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne - szczególnie te koronkowe !!!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po prostu śliczności! Mi w tym roku lawenda niestety, ale nawet nie wykiełkowała, więc pachnących saszetek nie będzie:( A prace na prawdę piękne! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne,bardzo pomysłowo uszyte.Dodatek koronek jest niesamowicie elegancki.Piękne wszystkie! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. ...zdjęć mogło być więcej.Uwielbiam oglądać takie cudeńka.Tak człowiek choć oko nacieszy:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Misterne i przepiękne małe dzieła sztuki:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczne! Ja uszyłam małe kolorowe serduszka z lawendą... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. cóż mogę napisać? Że chciałabym je wszystkie mieć u siebie :) Cudna każda sztuka...

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję, dziękuję
    i zapraszam na część II

    dobrej nocki

    OdpowiedzUsuń
  12. te w koronkowych ubrankach są zniewalające :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piekne :) Witam mam na imie Agnieszka i z mila checia jeszcze do Ciebie zajze nie jeden raz :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje ulubione to lniane "pokryte" koronką !!! Piękne. Już wiem, gdzie będę zaglądała. Pozdrawiam Toskanii, Joanna

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapraszam Was serdecznie do odwiedzin. Niebawem będą pokażę nowe moje prace

    dobrej nocy

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne! Uwielbiam len w roli głównej...

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedy będą znowu do kupienia lawendowe zawieszki? Edyta

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj zawieszki będą od przyszłego poniedziałku. W weekend zrobię zdjęcia pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję za błyskawiczną odpiwiedź. Mam już trzy lawendowe zawieszki wykonane przez ciebie są cudne. Chciałabym kupić kolejne. Takich pięknych zawieszek nigdy nie jest za dużo. Edyta




    OdpowiedzUsuń