środa, 27 czerwca 2012

Z potrzeby chwili


Mój MAGICZNY DOM  ostatnio pachnie tylko lawendą. Panoszy się ona wszędzie. Nawet w kuchni jedną wielką szufladę opanowały same zawieszki podusie i woreczki wypełnione lawendowe. 
Nic nie poradzę na to, że uwielbiam jej zapach.
Ale do rzeczy ...
Szybki telefon, jednej ze szkolnych Przyjaciółek, sprawił że na szybko zdecydowałam się wykonać jakiś drobiazg by ofiarować w prezencie dla innej Przyjaciółki na zupełnie nieoczekiwaną (dla niej) i niespodziewaną imprezę urodzinową. Mąż w dniu jej urodzin "skrzyknął" wszytkich jej najbliższych znajomych i całą "bandą" - a było nas trochę :) pomaszerowaliśmy do niej, szumnie odśpiewaliśmy na klatce schodowej sto lat. Warto było zobaczyć zdziwienie i radość na buźce Moniki :)

W końcu niech i jej szafa pachnie lawendą :)




A już niebawem będzie mnóstwo nowości tekstylnych. Rąbka tajemnicy uchyliłam o TUTAJ 


10 komentarzy:

  1. Cudne a te monogramy dodają takiego smaczku i przynależności do kogoś:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczne:) Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. piekne :)

    pozdrawiam serdecznie :)


    zmieniłam adres bloga z miedzy cisza a ciszą na :

    http://mondocane-j.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Już sobie wyobrażam Twój dom pięknie pachnący lawendą... Pewnie jest cudnie... Mam w ogrodzie wielki krzew lawendy, tylko z szyciem u mnie nie bardzo, więc jak chcę sobie powąchać to wychodzę i całą głowę w niego wkładam! ;) Cudny zapach! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O Jejku jakie sa sliczne te wszystkie materily i sposoby w jakie je wykorzystujesz..Jestem naprawde zachycona !

    OdpowiedzUsuń
  6. To się koleżanka ucieszyła podwójnie, z niespodziewanych gości i tak mistrzowsko wykonanych prezentów. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczne prezenty poczyniłaś,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuje Kobietki :)
    Koleżanka była bardzo zadowolona z tej wielkiej naszej niespodzianki

    Oprócz woreczków podarowałam jej 2 śnieżnobiałe poszewki z koronką w bardzo romantycznym klimacie. Znając jej upodobania wiedziałam,że "trafię" z prezentem.
    Monogramy na woreczkach faktycznie dodały smaczku.
    A gdy tylko będę miała swój osobisty ogród - napewno nie zabraknie w nim krzewów lawendy.

    Dobrej nocki.

    OdpowiedzUsuń