czwartek, 5 kwietnia 2012

Dla małej Kuchareczki


Taki typowo "Dziewczyński z kuradą" - tak nazwał go Miłek wyrażając tym samym swoje niezadowolenie. Przecież On chłopak i takiego "dziewczyńskiego" nie chce. 
Więc ten poleciał do małej Panienki Lencisławy , a Miłkowi już uszyłam w krateczkę  i już "nie dziewczyński"
Teraz miejmy nadzieję Panna Lencisława będzie aktywnie pomagała swojej Mamie w kuchni .
Powodzenia w kulinarnych szaleństwach Dziewczyny :)






8 komentarzy:

  1. Jest cudny!I pasuje idealnie Lencisławie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroczy, wiosenny a może nawet letni

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo dziewczyński i bardzo piekny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie " dziewczyński" ale za to jaki śliczny !:) Faceci (w tym pewnie i Miłek) docenią to piękno jedynie na żywym manekinie :) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie no jasne, że dziewczyński. Moje dzieciaki czasem zamieniają się garderobą i Witek w gosiowych sukienkach tańcuje, ale dziewczyńskiego fartucha nie założyłby....
    A poza tym śliiiiiczny jest :)

    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  6. ale cudo! A gdzie można kupić taki piękny materiał? Bo widziałam na allegro ale różyczki są na żółtym tle a Twój ma tło białe, jak się nie mylę

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudny fartuszek, wg mnie po założeniu leniwa panna stanie się przykładem pracowitości w kuchni.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Boski. Cudownie romantyczny, taki fartuszek sprawi że gotowanie, pieczenie i ucieranie ciasta będzie samą przyjemnością:)

    OdpowiedzUsuń