sobota, 24 marca 2012

Obrusy


A w magicznym domu powstaja też obrusy i serwetki. Te również uwiebiam szyć, bo wymagają mierzenia centymetrem i od razu zaprasowania żelazkiem. A prasować uwielbiam, więc przy kawce całkiem miło stoi mi się przy desce. Potem kilka kilkadziesiąt szpilek i wioooo na maszynie ozdobnym ściegiem :)
I  gotowe.




4 komentarze:

  1. Dorotko, jakie piękne!!! Te serweteczki? na samej górze - cudne:) Szkoda, że nie widać tego szarego w całości i tego drugiego z kwiatkami:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Myszko serweteczka na górze i obrus na samym dole jest z tkaninki Cath K... i jest MÓJ MOJ MÓJ - pokażę wobec tego przy jakiejs okazji jak wygląda na stole.
    Szary z lnu to bieżnik, brał udziałał nawet w sesyjce zdjęciowej w domilkowym domku w poście o sklepiku TENDOM, hmmm ... ale chyba go tam nie widać za bardzo
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. mi też szalenie podobają się te kwieciste!! :) :) masz talent!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dorotko,czy ten materiał w kwiaty to jeszcze masz?albo podobny...jakiś obrusik bym potrzebowała mały albo bieżniczek..
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń