środa, 20 lipca 2011

Co w trawie piszczy

W Magicznym Domu trwają wakacje:)
Wszelkie prace krawieckie poszły w kąt na rzecz dobrej książki, pysznej kawki, pięknych wakacyjnych zachodów słońca i błogiego lenistwa.
Jednak nie oznacza to, że Mili próżnuje.
 ... kupuje nowe koronki, tkaninki, obmyślam projekty.
A ponieważ swój domek tak trochę potraktowałam po macoszemu i zapomniałam, że on także zasługuje na przyzwoity tekstylny wygląd , więc ubieram  go  w kwiaciaste kolorowe akcenty i bardzo samolubnie twierdzę, że sprawia mi to przyjemność.

Nie umiem zacząć jednej pracy i ją skończyć. Na stole leży sterta skrojonych poduch i innych tekstyliów - tudzież  brakuje sznureczka, tam koronki, tu nitki merdają , a tam tylko uprasować   pozostało .... itd.
A ja chwilowo wolę dobry film i książkę, zamiast ślęczeć do północy nad matą, nożykiem i maszyną :)

Buziaki dla wszystkich z Podlasia

Mili


6 komentarzy:

  1. Buziaki dla Ciebie też xxx A praca nie zając, nie ucieknie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. WITAJ:)
    JA ROBIĘ ZUPEŁNIE TO SAMO ZACZYNAM NIE KOŃCZĘ BO W GŁOWIE JUŻ COŚ INNEGO PUKA I ZACZYNAM KOLEJNY POMYSŁ i.t.d ...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ja rowniez pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozdrowionka i duzo pomyslow zycze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo ciepełka i promyków słneczka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. thats so lovely.


    I like it


    hugs Conny

    OdpowiedzUsuń